Temat: "Krzyz niemiecki"

Ciekaw jestem waszej interpretacji tego snu/podrozy - w zasadzie gdyby nie rozszezenie tego tematu o podroze, to umiescilbym to w dziale wizje, ze wzgledu na niemal fizyczna moja obecnosc tam a przynajmniej takie odczucie, niemniej kladac sie nie planowalem medytacji, wiec bardziej pasuje to do podrozy, w tym wypadku chyba "wymuszonej" ;-)

Uczucie lotu, i w pewnym momencie znajduje sie w wielkiej sali ze sklepieniem lukowo krzyzowym, jakby w gotyckim kosciele. Wokol mnie stoi sporo postaci w szarych i brazowych habitach z kapturami na glowach. Prawdopodobnie nie odrozniam sie odzieniem od nich, gdyz nie zwracaja na mnie uwagi. Wszyscy jakby czekali na cos jednoczesnie kontemplujac w milczeniu.

W samym pomieszczeniu nie widac zadnego oltarza ani oznak znanych mi religii. Jest tylko fragment sali podwyzszony z bocznymi drzwiami, jak sadze, bo ich nie widze z mojego miejsca.

W pewnym momencie wzdluz szeregow przenika szept pelen zachwytu "krzyz niemiecki... krzyz niemiecki..." podawane z ust do ust. Pojawia sie na podwyzszeniu starszy mezczyzna (sadzac po siwawej brodzie) rowniez w kapturze i habicie (koloru nie pamietam). W rekach niesie cos co nazwano krzyzem niemieckim a ja ze zdziwieniem rozpoznaje jako... Algiz.

Znak wykonany jest z okolo dwumetrowej laski drewnianej, oraz plaskich "desek" przedziurawionych dwukrotnie u styku z laska i przymocowanych do niej "sprytnie" rzemieniami przeplecionymi przez te otwory i obwiazanymi wokol laski - ramiona Algiz sa wiec "ruchome" w pewnym zakresie i mozna je zlozyc "na czas transportu".

Charakterystyczna jest tez dwukolorowosc znaku -  glowna laska jest czarna - ale nie malowana, raczej opalona ogniem a ramiona sa z ciemnobrazowego drewna aczkolwiek jasniejszego niz rzemienie.

Mezczyzna niosacy algiz idzie przez tlum jakby kluczac, a ten rozstepuje sie przed nim, w pewnym momencie dociera do mnie i wrecza mi Algiz.

Kolejne odebranie wrazenie to obudzenie, zreszta realne, okolo 6 nad ranem.
Sen mnie na tyle zaintrygowal ze do okolo poludnia probowalem znalezc wytlumaczenie. Mam pewne swoje zdanie ale ciekaw jestem tez waszego.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

2

Odp: "Krzyz niemiecki"

Bardzo niezwykły sen. Emanuje takim silnym mistycyzmem. Osobiście wydaje mi się, że doświadczyłeś tutaj jakiejś magicznej inicjacji. Nie mam pojęcia dlaczego to miało akurat się nazywać "krzyżem niemieckim', ale dla mnie runa Algiz jest symbolem ochrony, a mężczyzna kojarzy mi się z druidem lub wręcz jakimś duchowym przewodnikiem. Więc może powierza ci zadanie ochrony czegoś. Zostałeś do czegoś wybrany. Nie wiem może to dopiero początek serii zdarzeń.

Przed mgłami nocy
Idź za swoją gwiazdą
Ona strzegąc cię
nigdy nie zgaśnie.

3

Odp: "Krzyz niemiecki"

I owszem, natomiast nurtuje mnie tutaj nazewnictwo w duzej mierze. Szukajac "Krzyza niemieckiego" znalazlem go jako odznaczenie z okresu II w. swiatowej, w trzech rodzajach - z tego co sie orientuje bylo to jedno z wyzszych odznaczen III Rzeszy.

http://www.aganow.webpark.pl/gcd.jpg
http://www.aganow.webpark.pl/gcg.jpg
http://www.aganow.webpark.pl/gcs.jpg

Powyzsze odnosniki sa do trzech krzyzy niemieckich (z diamentami, zlotego i srebrnego)

Z tego co widze ma sie on nijak do Algiz, ale byc moze nie umiem patrzyc. Sama swastyka mimo jej historycznego znaczenia innego niz hitlerowskie (czy aby na pewno, w koncu ona miala ich prowadzic do "swietlanej przyszlosci" - wiec moje odczucia to ewidentny efekt bycia "po drugiej stronie barykady") nie budzi u mnie najcieplejszych uczuc, delikatnie mowiac (z Sowelo nie mialem klopotu mimo iz powinno rowniez teoretycznie budzic we mnie odtracenie (naszywki SS))

No i "tlum" nazywal ten symbol inaczej, a ja milczalem wiedzac ze to Algiz a nie krzyz niemiecki. Pewnie czas to pokaze. Jak zwykle.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

4

Odp: "Krzyz niemiecki"

Szerszeniu!

Chciałabym spróbować napisać jak ja odbieram twój sen i jak ja bym go rozumiała. Mam nadzieję,że nawet jeśli bardzo odbiegnę od twojego spojrzenia - nie urazi cię to i nie będzie ci przeszkadzało.
Postaram się zrobić to jak najzwięźlej, ale widzisz ,że już i teraz na tym etapie, nie wychodzi mi to za bardzo.

I jeszcze jak zwykle chciałam podkopać swój własny autorytet, mówiąc,że nie jestem żadnym expertem, szczerze mówiąc, jeśli o tłumaczenie czyiś snów chodzi.

Elhaz w staroangielskim języku oznacza miecz. Miecz, który, jeśli spojrzeć z odpowiednim nastawieniem, ma kształt krzyża. A Elhaz to jakby krzyż, tylko ramiona jego podniesione są do góry. Bo ona właśnie jest sferą działania bogów, boską inspiracją, przestrzenią tak bardzo rozległą, tak bardzo dziką i niezamieszkaną przez człowieka,że trzebaby mieć się na baczności, wchodząc w nią. Tam się rozmawia z samym sobą(może jak w każdej runie...) ale z lepszym samym sobą.
(I cały czas piszę o swoich odczuciach, bez autorytaryzmu)

Ja sen ten interpretowałabym jako walkę z samym sobą. Walkę z jakimś takim superego, z wyższą, mądrzejszą istotą w nas samych, być może z ideałem.

Każdy wie w głębi, jaki ideał być powinien, ale często próbujemy z nim walczyć, oskarżając taki ideał o brak realizmu, brak instynktu samozachowawczego, ochrony (Algiz) samego siebie. Bo często wydaje sie nam,że kiedy będziemy prawi, dobrzy, idealni-sprawiedliwi i postępujący według najszlachetniejszych zasad i najwznioślejszych wartości- będziemy słabi, wystawieni na ciosy, drwiny, łatwo będzie nas wykorzystać, zranić.

Oczywiście jest zupełnie na odwrót. Prawa, szlachetna postawa zawsze jest największą i najcenniejszą tarczą ochronną człowieka, ponieważ z taką postawą idzie w parze mądrość a ona zawsze podpowiada jak radzić sobie z atakami innych i z przeciwnościami losu.

Mówiąc krótko - bycie dobrym kojarzy się ze słabością, odkryciem siebie na ciosy, bezbronnością
Tak naprawdę jednak bycie dobrym, stawanie się lepszym i dążenie do ideału jest obronną tarczą człowieka , nie pozwalającą go zranić. Od prawości wszystko odbija się , roztrzaskując się.

A piszę o stawaniu się dobrym ponieważ Elhaz, mimo natychmiastowego skojarzenia z obroną, ma też w swym przesłaniu również takie doskonalenie się, wejście w interakcję z wewnętrznym ideałem, wejście w komitywę z bóstwami.

Miecz-krzyż niemiecki jest twoją ochroną a ceremonia i druidzi dookoła oznaczają to, do czego pragniesz dążyć, to co jest dla ciebie symbolem ideału-mądrości, szlachetności, duchowości.

A odwrócona Algiz - pacyfka, hippisowski znak pokoju. Być może ten, kto trzyma miecz w dłoni, kto otoczony jest bezpiecznie rogami łosia, nie potrzebuje obawiać się, nie potrzebuje walki? Może wystarcza mu sama świadomość tego,że trzyma miecz
Krzyż niemiecki- miecz. Miecz-ochrona.

Tyle ode mnie. Przepraszam, jeśli powiedziałam coś nie po twojej myśli

smile

Życzę powodzenia w zgłębianiu siebie samego smile Pozdrawiam, Bianka

"NIE WALCZ Z TYM CO SIĘ DZIEJE. WALKA DOPUSZCZA MOŻLIWOŚĆ PORAŻKI. NIE DAJ SIĘ SKUSIĆ POTRZEBIE OSIĄGNIĘCIA CZEGOKOLWIEK, A WTEDY OSIĄGNIESZ WSZYSTKO" F.Herbert.

5

Odp: "Krzyz niemiecki"

Gdybym chcial znac tylko swoj punkt widzenia, sen bym zachowal dla siebie ;-)
Kazda inerpretacja jest dla mnie ciekawa bo rozszerza mi spojrzenie.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

6

Odp: "Krzyz niemiecki"

Nasunęła mi się jeszcze jedna interpretacja twojego snu tłumacząca dlaczego ktoś miałby nazywać runę Algiz "krzyżem niemieckim".  Jesteś w budynku, który symbolizuje jakiś ośrodek kultu, czy grupę społeczną. Ci ludzie traktują runy jako zło. Gdy widzą Elahaz krzyczą, że to "krzyż niemiecki" czyli sfastyka. Tak jak my mamy złe skojarzenie z tym symbolem hitlerowskim, tak oni postrzegają runę. Dlatego mężczyzna podszedł nie do nich tylko do ciebie, bo ty widziałeś inaczej. Zachowanie milczenia może tu wskazywać na brak próby walki z tłumem, który nie zaakceptuje twoich przekonań. Oni cię zakrzyczą, bo mają swoje zdanie.

Kiedyś miałam taki motyw we śnie gdy zaczynałam się zajmować róznymi zagadnieniami ezoterycznymi. We śnie trafiłam do zamku krzyżackiego i miałam na sobie czerwony dres. Podszedł do mnie Wielki Mistrz i nie zdziwił się, że jestem kobietą, ale nakazał mi zdjąć "piekielne szaty" i ubrać się jek przystoi członkowi zakonu. Wtedy też skojarzyłam ten sen z próbą podporządkowania mnie pewnemu schematowi.

To tyle co jeszcze mi przyszło do głowy może ta kolejna cegiełka ułatwi ci ostateczną interpretację. smile
Pozdrawiam

Przed mgłami nocy
Idź za swoją gwiazdą
Ona strzegąc cię
nigdy nie zgaśnie.

7

Odp: "Krzyz niemiecki"

To raczej nie to Tamalayu, troche czasu minelo odkad zajmuje sie ezoteryka.

Ale, zrobilem nieco inny manewr... (ech ta doswiadczalna natura)

Sprobowalem wizualizacji tego symbolu a nastepnie medytacji nad nim, traktujac go jako element osobny "niezwiazany ze snem".

Ten Algiz zawirowal i rozdzielil sie rozpadajac na elementy skladowe.
Zobaczylem lodowa rownine, z lodowymi skalami skapana w blasku ksiezyca w pelni, a potem zlozylo sie to znow ale w Kaunan swiecacy nad Isaz. Kaunan swiecil jasno i kladl dlugie cienie tych skal na Isaz rozciagnietej wzdluz.

Sumarycznie wyglada mi na to ze po prostu bylo to ostrzezenie - wracajac w uklad snu - ze tlum moze mowic jedno, ja moge nazwac to inaczej a tak naprawde bedzie to jeszcze co innego. Ale jak zwykle lba sobie nie dam obciac za takie zinterpretowanie - moze ktos podsunie inne tlumaczenie tej wizji ??

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

8

Odp: "Krzyz niemiecki"

Interesująca wizja. Mnie się to kojarzy tak.
Piekny, ale zimny krajobraz. Noc jest dla wielu czasem snu, odpoczynku. Podobnie w zimie. Niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy. Wszystko pozostaje więc w jakimś uśpieniu pogrzebane czeka pod lodem aż nadejdzie dla niego czas. Wtedy wschodzi Kaunan - pochodnia, która jest dla tego miejsca słońcem, oświeceniem. Daje jakiś nowy początek. Ale jego nadejście widzisz akurat tylko ty. Nikogo z tobą nie ma.

Przed mgłami nocy
Idź za swoją gwiazdą
Ona strzegąc cię
nigdy nie zgaśnie.

9

Odp: "Krzyz niemiecki"

Kenaz...no widzisz...mi znów kojarzy się z dążeniem do ideału...z nauką. I w świetle tej wizji, sen z krzyżem, nawiązując do mojej poprzedniej interpretacji, odebrałabym jako zachętę twojej podświadomości. Zachęca cię ona do samodzielności, do uczenia się od wyższych pokładów twojej osobowości, od swego wewnętrznego ideału. Mówi,że wszystko jest w tobie, że ufając jej będziesz pamiętał zawsze jak(prawdziwie) widzieć nawet to, co tłum uzna za coś innego.
Oto moja uparta interpretacja smile
Pozdrawiam serdecznie Szerszeniu!

"NIE WALCZ Z TYM CO SIĘ DZIEJE. WALKA DOPUSZCZA MOŻLIWOŚĆ PORAŻKI. NIE DAJ SIĘ SKUSIĆ POTRZEBIE OSIĄGNIĘCIA CZEGOKOLWIEK, A WTEDY OSIĄGNIESZ WSZYSTKO" F.Herbert.

10

Odp: "Krzyz niemiecki"

Nie sadzilem iz bedzie c.d. ale widac tak mialo byc, wiec wychodzac z zalozenia ze co zaczalem to powinienem i zakonczyc, pisze tu kolejne sny, z dnia dzisiejszego, dla odmiany.

Sny bo byly dwa, pierwszy polaczony z wizja, drugi z tym snem, ktory zapoczatkowal wizje.

We snie pojawila sie opisywana juz wczesniej rownina, ale nie byla pusta, szedl po niej jaki czlowiek, gdy doszedl pod ksiezyc, wyciagnal reke, i zdjal jego sierp, z nieba, nastepnie schylil sie i podniosl z ziemi kij. Nalozyl sierp ksiezyca na kij i w jego reku pojawil sie ponownie Algiz.
Sceneria odwrocila sie, tak abym mogl zobaczyc jego twarz i spojrzalem w swoja twarz.

w moim odczuciu, bylo to chwile pozniej, tak jakby szybkie przeniesienie/przeskok do kolejnego snu - z cala swiadomoscia odrebnosci swiata od tego w ktorym bylem.

Pojawilem sie znow wsrod tego tlumu zakapturzonych postaci, tak jakbym opuscil go na mgnienie oka... stalem tam z Algiz w reku, tym dwukolorowym, ale jednoczesnie calym, tlum monotonnie powtarzal swoja "mantre" - "krzyz niemeicki" - popatrzylem na tlum, zlozylem ramiona algiz, tak jakbym go przygotowywal do transportu i stwierdzilem ze trzymam w reku Isaz odjalem reke i ramiona sie rozlozyly, odwrocilem sie plecami do tlumu chcac wyjsc, ale zrezygnowalem, cos mi powiedzialo ze musze zrobic jednak cos innego. Znow sie odwrocilem i ruszylem w keirunku malego podwyzszenia, postacie rozstepowaly sie przedemna, gdzies z boku slyszalem bebny i grzechotki, szedlem lekkim zygzakiem, jakby sladem weza, az dotalrem do podwyzszenia, to byl kamienny dysk, z rysunkiem czterech drog stykajacych sie posrodku, w otworze, wstapilem na dysk i podszedlem do centrum - wsadzilem trzymany Algiz w otwor i wypuscil korzenie i zaczal rosnac, i wypuscil galezie i liscie zeilone i stanalem przed wielkim starym debem, odwrocilem sie ale widzialem tylko szara mgle wokol siebie z brazowymi pasmami.

Wiedzialem ze pod debem jestem bezpieczny i ze moge tu pozostac.

==============================
Sen dziwny ale chyba i prosty zarazem, chcialem podziekowac wam Toeris, Bianko, Tamayu i Hagalu, bez wzgledu na to czy zrobiliscie to swiadomie czy nie byliscie niewatpliwie katalizatorami, dzieki ktorym pewien proces mogl sie bardziej swiadomie zaczac.

No i czekam na wasze interpretacje z nieslabnacym zainteresowaniem ;-)

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

11

Odp: "Krzyz niemiecki"

Tak tendencyjnie pomyślałam,że nie ma lepszego symbolu Eihwaz niż drzewo. Pisaliśmy już o tym trochę gdzie indziej, o Eihwaz i o korzeniach, pniu i konarach.
A Algiz - jak to napisać?. Pisałeś o kenaz, spójrz, proszę na taki , brzydko mówiąc, rozstaw run,

             KENAZ    GEBO
EIHWAZ PETRIO  ELHAZ

dopisz też inne runy sąsiadujące, jeśli zechcesz, być może się przyśnią jeszcze ? Jak myślisz? Kenaz jest wierzchołkiem trójkąta, a dwa pozostałe to Eihwaz i Elhaz.
O kenaz juz pisałeś, była w poprzednim śnie.

Dąb smile To więc może faktycznie, jak zasugerowała Tamaya, Druidzi?
Isa - znów pomyślałam o samodzielność, o samotni o schowaniu się w siebie samego by nauczyć się czegoś od wyżaszego "ja" ( Cały czas myślę starym tropem...)
Isa w twoim śnie była pniem- światem "ludzkim", teraźniejszością, światem tu-na Ziemi.
Zawsze są cztery kierunki i zawsze mozna podróżować na grzbiecie jednego z czterech wiatrów.
Ale 4 to także cztery żywioły , ustawione na rozdrożu, jak w krzyżu celtyckim. Wbijasz w środek takiego żywiołowego  krzyża Isę. A co jest w środku krzyża celtyckiego? Duch, dusza, człowiek - Ty sam.  I Isa też mówi o takim zapadnięciu w siebie, o zdrowym egoiźmie (jeśli można tak wogóle powiedzieć) Isa to jest most pomiędzy światami i odwołuje się do procesu łączenia, zespajania. Isa może być, jest, takim słupem pomiędzy. Znów piszę o wsłuchaniu się w siebie i o samodzielności, dialogu z lepszym sobą, jakiego każdy z nas nosi w sobie, bo Isa to właśnie taki akcent na "Ja" Ona nie radzi by szukać pomocy z zewnątrz. Przeciwnie. Wydaje mi się,że ona odradza to, że każe udać się do samotni (tak jak Urfenaith, hehehe, małe zaporzyczenie) Wychodząc z samotni spotykamy już jedynie  pomocnych ludzi.
Wszystko co dookoła powtarza słowa, z którymi się nie zgadzasz, myślisz "Jaki u diabła krzyż niemiecki, przecież to Algiz" Widzisz. Czujesz. A ludzie bzdurzą. Więc odpowiedzi może leżą  w tobie?
Pod Dębem jest bezpiecznie. Dąb, wojownik wśród drzew, ale mądry, przyjaciel słuchający zwierzeń. Dęby są...one są przepełnione ideałami, takie...prawe, nieugięte, pozbawione gniewu- i dlatego są tak groźnymi wojownikami. Walczą mądrością. One...są wierne. Tak, chyba tego słowa szukałam. Wierne. Więc życzę ci , Szerszeniu, abyś bezpieczny pod Dębem nigdy nie zakrzyknął "Krzyż niemiecki", byś nie dał sie nigdy presji tłumu. Myślę że sen opowiada także o twojej wytrwałości i nieugiętości jeśli chodzi o prawdę i to, co masz w sercu. Ja cię bardzo pozytywnie odbieram w tych snach.
Wydaje mi się,że w tej sennej serii pojawią sie jeszcze jakieś inne runy.

Tyle ode mnie. Właściwie to pomyślałam,że być może ja nie powinnam próbować interpretować snów, bo sie na tym nie znam. Ale  z drugiej strony może się zdarzyć,że ktoś nieświadomy i nieuczony (tej nauki, wiedzy) powie spontanicznie coś niegłupiego. Dlatego napisałam.
Pozdrawiam życząc wielu pięknych snów (swoją drogą nie dziwię się, wczoraj była pełnia smile , ale sny w okolicy pełni też są niezwykłe ) Sierp na kiju skojarzył mi się z kosą... :unsure:
Pozdrawiam gorąco, Bianka.

"NIE WALCZ Z TYM CO SIĘ DZIEJE. WALKA DOPUSZCZA MOŻLIWOŚĆ PORAŻKI. NIE DAJ SIĘ SKUSIĆ POTRZEBIE OSIĄGNIĘCIA CZEGOKOLWIEK, A WTEDY OSIĄGNIESZ WSZYSTKO" F.Herbert.

12

Odp: "Krzyz niemiecki"

Bianko, przyznam ze chwile mi zajelo zrozumienie, o czym piszesz i mam nadzieje ze wlasciwie to odebralem - rozminelismy sie w nazewnictwie, mam takie wrazenie, ale to za sprawa wielu zrodel. Moja wina, gdyz u Hagala jest jedna nazwa dla danej runy, niemniej wiele zrodel podaje rowne nazwy i brzmienia, najczesciej po kilka, wiec z przekory stwierdze ze warto znac wiele nazw danej runy ;-)

Na trop wprowadzil mnie ten akapit:

Bianka:
A Algiz - jak to napisać?. Pisałeś o kenaz, spójrz, proszę na taki , brzydko mówiąc, rozstaw run,

Algiz = Elhaz


Sprobuje na przyszlosc uzywac albo nazewnictwa podwojnego jesli nazwy sie roznia (wybacz Hagalu, ale latwiej mi bylo swego czasu zapamietac inne nazwy) albo przestawic sie (pewnie z czasem) na potrzeby tego forum na nazewnictwo Hagala odnosnie Run.

Swoja droga znow zdaje sie utknelismy we wzajemnym zrozumeiniu na etapie definicji pojec ;-).
===============

Teraz pytanie, czy chodzi Ci o rozklad jak po prawej stronie obrazka, czy jak po lewej stronie?
http://workspace.hieroglif.com.pl/~szerszen/rozklad_bianka.jpg

W srodku pozwolilem sobie umiescic mala transpozycje rozkladu z lewej strony (na czerwono) - wyszla jak sadze dosc ciekawie... hmm cos w niej jest, ale moze to w inym miejscu, w wypadku prawego rozkladu natomiast, nie wiem jeszcze czemu (ale sie dowiem ;-) ) az prosilo sie o umieszczenie Ingwaz (Inguz) na szczycie - w koncu trzeci oktet Tyra nie moze byc poszkodowany, zwlaszcza ze bardzo ladnie sluzy za magazyn energii pochodzacej z ukladu po prawej.

Czemu pytam o dwa rozklady? - bo nie wiem, ktory mialas na mysli a niosa one ze soba rozny potencjal moim zdaniem.

Faktem jest iz od Algiz (Elhaz) nie jest daleko do Eihwaz zwlaszcza w formule debowej.

Co do Druidow - mysle ze owe postacie sa kaplanami lub wyznawcami - daleki bym byl jednak od przyporzadkowania ich jakiejkolwiek kulturze - brak insygniow, poza kolorami ktore moga byc w niemal kazdej religii i filozofii po prostu szata obrzedowa.

Dodatkowym argumentem dla mnie za tym iz niekoniecznie sa to druidzi jest to iz nie czuje sie mocno zwiazany z zadna kultura rozumiana jako ruch wspolnotowy.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

13

Odp: "Krzyz niemiecki"

Ciekawa i wielce jak dla mnie uczona interpretacja , Bianko.

A teraz coś ode mnie. Nie bedzie tego tak dużo, ale spróbuję. Kiedyś runy, żyły wśród ludzi, ale jak opisałam w mojej pierwszej wizji runicznej zostały wyparte przez czas i ludzi, którym były nie pomyśli. I dla mnie tą pustkę obrazuje twoja równina, a księżyc w swoim dziewiczym aspekcie jako sierp obrazować może czas odrodzenia, który jest w twoich rekach. Odkrywasz na nowo Algiz (Elahaz) i niesiesz go do ludzi z ich indoktrynacjami i wyznaniami. ten tłum mantrujący "krzyż niemiecki" to osoby, kóre nie rozumieją już magii i widzą ją inaczej niż prawda. Dlatego tajemniczy Druid jak go nazwałam wybrał ciebie myslacego inaczej. Isaz (Isa) kojarzy mi się z lodem i tłumieniem, więc wyglada jakbyś chciał tą wiedzę ukryć, ale ona próbuje się ukazać. Znów się rozłozyła. Wreszcie podchodzisz do podium i ukazujesz runę na wszystkie strony świata. Ona wysyła swoją moc ochronną i staje się silna jak dąb. Drzewo o potężnej mocy, które zapewnia ci poczucie bezpieczeństwa.
To tyle na razie mi przyszło do głowy.
Pozdrawiam

Przed mgłami nocy
Idź za swoją gwiazdą
Ona strzegąc cię
nigdy nie zgaśnie.

14

Odp: "Krzyz niemiecki"

Szerszeniu!
Nie ma żadnego nieporozumienia.
Tam gdzie pisałam Algiz/Elhaz je właśnie miałam na myśli. Doskonale wiem,że Algiz i Elhaz to to samo.  Nie ma tu pomyłki. (znam niektóre inne nazwy run)

Pisałam też o Eihwaz, bo wydaje mi sie,że i ona może się wkrótce w śnie pojawić, a może już sie pojawiła pod postacią drzewa.

Proszę cię bardzo, przeczytaj jeszcze raz moją wypowidź wiedząc, że wszystko co w niej napisałam pozbawione jest błędów. Chodzi mi o mojego poprzedniego posta. Będę ci za to bardzo wdzięczna.(Chyba,że są to błędy interpretacyjne snu)

Kiedy rozłoży się runy po osiem, znajdziesz taki trójkąt Eihwaz, Kenaz, Elhaz. Właśnie o nim mówiłam. I dlatego również pisałam o Eihwaz.
Ale dobrze pamiętam ,że twój krzyż niemiecki to Elhaz/Algiz.
Myślę,że nie ma żadnego nieporozumienia tym razem.
Ale przepraszam,że tak zamotałam moją wypowiedź,że trudno było zrozumieć o co w niej chodzi, moja wina. Czasami , owszem, zdarza mi sie pisać coś tak zawile i niezrozumiale,że trudno to pojąć. Przepraszam za te zawiłości, postaraj się, proszę, nie oceniać ich zbyt surowo.

Co do rozkładów, przepraszam ale ten o który mi chodziło raczej nie znajduje sie na twoim rysunku. Mi chodziło jedynie o ułożenie run po osiem, podzielenie na osiem domów.
Mam nadzieję,że tym razem jaśniej to wytłumaczyłam, ale jakbyś miał jeszcze wątpliwości, Szerszeniu, napisz, proszę, bym mogła do końca dobrze wyrazić o co mi chodziło. Przepraszam za utrudnienia w odbiorze, za które winę całą biorę na siebie.
Pozdrawiam, Bianka.

"NIE WALCZ Z TYM CO SIĘ DZIEJE. WALKA DOPUSZCZA MOŻLIWOŚĆ PORAŻKI. NIE DAJ SIĘ SKUSIĆ POTRZEBIE OSIĄGNIĘCIA CZEGOKOLWIEK, A WTEDY OSIĄGNIESZ WSZYSTKO" F.Herbert.

15

Odp: "Krzyz niemiecki"

heh to w takim razie mj blad zrozumienia, no ale po to jest forum aby pytac, gdy nie jest sie pewnym do konca. ;-)

Eihwaz jest zwiazana z innym drzewem - Cisem, tak mi sie wydaje przynajmniej. Aczkolwiek nie da sie wykluczyc tu symbolicznego znaczenia samego drzewa.

W jednym ze swoich zrodel znalazlem informacje ze Dab jest zwiazany z Runa Raidho - ale przyznaje ze zrodlo jest niezbyt wiarygodne, wiec polegalbym na nim z ostroznoscia.

Mam wrazenie, po kolejnej nocy i przemysleniach ze po prostu otrzymalem nowe miejsce "startu" i spokoju. taki "bezpieczny punkt wyjscia" do swoich dalszych poszukiwan i podrozy.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

16

Odp: "Krzyz niemiecki"

Szerszen,27-11-2004, 13:41:03 napisał/a:

W jednym ze swoich zrodel znalazlem informacje ze Dab jest zwiazany z Runa Raidho - ale przyznaje ze zrodlo jest niezbyt wiarygodne, wiec polegalbym na nim z ostroznoscia.

W jednej z książek o runach, którą posiadam też jest dąb przypisany Raidho jesli idzie o ścisłość, chociaż jak pisałam wyżej może tu chodzić nie koniecznie o drzewo jako runę, ale np. magiczny aspekt tego drzewa. Tak przynjmniej mi się wydaje.

Przed mgłami nocy
Idź za swoją gwiazdą
Ona strzegąc cię
nigdy nie zgaśnie.

17

Odp: "Krzyz niemiecki"

Zatem usiadlem przy Osi swiata ;-) - przynajmniej w/g tego co mi przyslala Bianka.

W sumie pokrywa sie to z moim wrazeniem, ze jest to dla mnie "miejsce startowe" - bo jakie moze byc lepsze jak nie polozone na drodze drodze do wszystkich swiatow duchowych.

Ten tlum w sumie mozna potraktowac jako przeszlosc, zwazywszy na to iz zmienia sie w mgle a wiec cos co istnieje ale jest tylko wspomnieniem po wodzie... jednoczesnie bedac jej poczatkiem... kolejne kolo zycia.

Czas pokaze.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

18

Odp: "Krzyz niemiecki"

Zastanawialem sie czy wracac do tego tematu, ale stwierdzilem iz jestem to winien, tym co pomagali. Mowia iz obraz wart jest wiecej niz sto tysiecy slow i maja racje...

Ale od poczatku...
Cos mnie zakusilo coby narysowac tamta scene, poczatkowa, i zaznaczyc na niej droge owego "kaplana" trzymajacego Algiz. Efektem byla ... jak najbardziej droga weza... Runa Sowelu w/g rytu Futharku Starszego.

Niby nic, gdyby nie szybki ciag skojarzen - Sowelu skrzyzowane tworza wlasnie swastyke, a zatem symbol slonca, sadze wiec iz moge stwierdzic iz w istocie wolano "slonce slonce..." i nie bylo to innym nazewnictwem Algiz a moj umysl przeksztalcil ten obraz w inna formule, reszta byla interpretacja, zwiazana z takim a nie innym rozumieniem symboli znalezionych.

Czemu? - Moge tylko zgadywac.
Byc moze nie byl wtedy gotow i obrazowal tym co mu sie nasuwalo, byc moze wrecz przeciwnie, wiedzac iz bede szukal rozwiazania zagadki oszczedzil mi mylnego tropu przeszukiwania po kultach stricte solarnych.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.

19

Odp: "Krzyz niemiecki"

Szerszen,29-04-2005, 22:32:27 napisał/a:

Czemu? - Moge tylko zgadywac.
Byc moze nie byl wtedy gotow i obrazowal tym co mu sie nasuwalo, byc moze wrecz przeciwnie, wiedzac iz bede szukal rozwiazania zagadki oszczedzil mi mylnego tropu przeszukiwania po kultach stricte solarnych.

Miewam sny, które nabierają dla mnie znaczenia po latach nawet, chociaż trudno mi powiedzieć dlaczego się tak dzieje. Może faktycznie takimi analizami dojdziesz do najlepszego rozwiązania.
Skoro śniło się tobie to znaczy, że sam masz szansę najlepiej to zrozumieć. smile

Pozdrawiam

Przed mgłami nocy
Idź za swoją gwiazdą
Ona strzegąc cię
nigdy nie zgaśnie.

20

Odp: "Krzyz niemiecki"

A była kontynuacja?
Może warto spytać się siebie jak sen odbił się w życiu? O czym opowiadał, co zmienił w Tobie, co się wydarzyło...niekoniecznie na zewnątrz, ponieważ coś mówi mi,że runy, które Ci się śniły oznaczają raczej zmianę wewnętrzną, w sobie samym a nie sytuacje zewnętrzne, wydarzenia i fakty. Ale tu mogę się mylić.

Powodzenia i pozdrowienia, Bianka.

"NIE WALCZ Z TYM CO SIĘ DZIEJE. WALKA DOPUSZCZA MOŻLIWOŚĆ PORAŻKI. NIE DAJ SIĘ SKUSIĆ POTRZEBIE OSIĄGNIĘCIA CZEGOKOLWIEK, A WTEDY OSIĄGNIESZ WSZYSTKO" F.Herbert.

21

Odp: "Krzyz niemiecki"

Bianko... byla, ale o tym juz pisalem... w pewien sposob... nadal kontynuuje ten "sen". Po prostu odkrylem jego kolejny aspekt, a jako ze pomagaliscie mi w jego okresleniu, stwierdzilem iz warto sie owym aspektem podzielic.

Kontynuacja tego "snu" byl rowniez opisany tu "sen" w watku "noc dlugich nozy", bylo rowniez pare innych, o ktorych milcza annaly tego forum. A to czy byla to zmiana wewnetrzna czy zewnetrza zalezy tylko od tego gdzie umiejscowimy... ow "sen". Czy potraktujemy go jako marzenie, czy jako wedrowke.

Zmienic religie jest prosto, zmienic swiatopoglad jest szalenie trudno, poniewaz trzeba samemu przeprowadzic operacje na wlasnym mozgu tepym skalpelem.